poniedziałek, 16 stycznia 2012

Rozdział 5 .

Odwróciłam się do chłopaka i pokiwałam głową na znak że się zgadzam. Weszliśmy po schodach i udaliśmy się do jego pokoju. Przez cały czas uśmiech nie schodził mi z twarzy. Zastanawiałam się co chłopak chce mi powiedzieć. Weszliśmy do jego pokoju. Tak jak się spodziewałam panował ty bałagan. Pod ścianą stało łóżko na którym leżała wymiętolona kołdra. Po jego obu stronach były dwie szafki nocne pełne pustych puszek po piwie oraz papierków po chipsach i batonikach. Na ścianie przed łóżkiem wisiał telewizor plazmowy. Pod nim znajdowała się dwuosobowa kanapa, na której leżała sterta ciuchów. Po prawo od sofy była duża szafa narożna obok której były drzwi. Po prawo natomiast stało ciemne, drewniane biurko. Do pokoju przylegał balkon. Pomieszczenie to bardzo m i się podobało mimo panującego w nim chaosu. Było naprawdę fajnie urządzone. Zaraz po wejściu Harry złapał mnie za rękę i zaprowadził na balkon. Przepuścił mnie pierwszą w drzwiach a gdy stanęłam opierając się plecami o balustradę podszedł do mnie i złapał w pasie. Odpowiedziałam uśmiechem na ten gest.
- Julka – rozpoczął – Julka, wiem, znamy się bardzo krótko. Zaledwie jeden dzień. Ale chciałbym ci powiedzieć że…
Przerwał nagle bo na balkon wpadł Lou i wskoczył Loczkowi na barana. Zaczęłam się głośno śmiać.
- Gołąbeczki, zaraz zaczynamy – oznajmił schodząc z Harrego
Bez słowa wyszliśmy z pokoju. Szybko zbiegłam ze schodów, ponieważ nie chciało mi się ich teraz słuchać. Gdy byłam już na parterze usiadłam na ostatnim stopniu schodów i próbowałam podsłuchać rozmowę chłopców. Na szczęście rozmawiali dość głośno więc dało się wszystko usłyszeć.
- Idioto! Właśnie miałem jej to powiedzieć – dosłyszałam Harrego
- To ona jeszcze nie wie?! Miałeś to zrobić dziś rano! – krzyknął Lou
- Obiecuje ci że jeszcze dziś jej powiem – rzekł Hazza
- No to powodzenia, stary!
Wyszli z pokoju. Natychmiast wstałam i pobiegłam do reszty. Muzyka już leciała. Na stole leżało jedzenie, picie, szklanki i talerze. Większość osób siedziała na kanapach, a reszta tańczyła lub stała i gadała. Było sporo osób. Udało mi się naliczyć około piętnastu. Próbowałam znaleźć wzrokiem Martynę i Damiana. Znalazłam, ale tylko dziewczynę. Siedziała na kanapie i sączyła drinka. Od razu usiadłam obok niej.
- Hejka… Jak się bawisz? Poznałaś już wszystkich chłopców? – zagadałam
- Ooo… Siema – pocałowała mnie w policzek – Tak, znam już wszystkich oprócz tego mulata przy barze…
- Ahh… Zayn! Zaraz ci go przedstawię… A gdzie masz Damiana?
- Tam – wskazała na chłopaka flirtującego z jakąś wysoką, piękną blondynką – Nawiązuje nowe znajomości…
Przyjaciółka zrobiła smutną minę.
- Ej! Nie smutaj! Idziemy do Zayna!
Po wypowiedzeniu tych słów złapałam ją za rękę i zaprowadziłam do chłopaka.
- Cześć Zayn – uśmiechnęłam się – Chciałam ci kogoś przedstawić
Wskazałam ręką na brunetkę. Malik puścił mi oczko i poszedł w jej stronę. Przyglądałam się im przez chwilę. Dogadywali się ze sobą. Byłam z siebie bardzo zadowolona. Nagle ktoś pociągnął mnie za rękę i zabrał do jakiegoś ciemnego pomieszczenia. Po chwili z głośników znajdujących się w pokoju zabrzmiała wolna muzyka. W blasku świec, które zostały zapalone zaraz po moim wejściu ujrzałam twarz Harrego. Uśmiechnęłam się szeroko w jego stronę. Byłam lekko zarumieniona.
- Julka, zatańczysz – wyciągnął rękę w moją stronę
- Oczywiście
Oplotłam ręce wokół jego szyi, a on swoje położył na moich biodrach. Zaczęliśmy się powoli kołysać w rytm piosenki. Było wspaniale. Ta chwila mogła by trwać wiecznie. Po kilku minutach utwór się skończył. Loczek spojrzał mi głęboko w oczy.
- Ale masz piękne oczy… - odgarnął mi włosy z czoła – Julka, tam na balkonie – zrobił pauzę – Chciałem powiedzieć ci że… że mi się podobasz. Julka, podobasz mi się!
- Wow, Harry… Nigdy nikt nie zrobił czegoś takiego dla mnie. To jest przecudowne. Bardzo ci dziękuję – pocałowałam go w policzek – I wiesz co? – uśmiechnęłam się – Ty też mi się podobasz. Harry, podobasz mi się!
Kiedy Loczek usłyszał te słowa był uradowany i przeszczęśliwy. Wziął mnie na ręce i okręcił  w kółko.
- Harry, głupku! Postaw mnie! – piszczałam. Chłopak na prośbę postawił mnie i mocno przytulił. W jego ramionach czułam się bardzo ciepło i bezpiecznie. Gdy skończyliśmy się tulić spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Po chwili nasze usta się złączyły się w pocałunku. Było wspaniale. Styles całował po prostu świetnie.
- Jesteś wspaniała – powiedział gdy się od siebie oderwaliśmy
- Ty bardziej! – odpowiedziałam
Oboje zaczęliśmy się śmiać. 

_____________________
Piąty rozdział :)
Przepraszam, że musieliście tak długo czekać, ale moja siostra przyjechała na weekend i nie miałam czasu... Nie wiedziałam ją od miesiąca więc musiałyśmy cię nagadać : D

Bardzo dziękuję za miłe opinie ;**********

NN wkrótce :)

Buziaczki .

2 komentarze:

  1. Jak się cieszę, że jest nowy rozdział:) Czekam na ciąg dalszy !!;D

    OdpowiedzUsuń